piątek, 21 października 2016

Jak łatwo można stworzyć gwiazdę Instagrama


Kojarzycie dziadka powyżej? To Boris Bork, gwiazda Instagrama. 18 tysięcy ludzi polubiło jego profil, sądząc że to typ ekstrawertycznego dziadka milionera. I tak właśnie mieli sądzić, taki był plan.

Profil został stworzony przez niejakich Romana i Miszę, którzy opowiedzieli o tym w rosyjskiej telewizji.

(Oryginalne moje tłumaczenie):
- Jakiś czas temu zastanawialiśmy się z moim przyjacielem Romanem, ile może kosztować stworzenie popularnego profilu na Instagramie. Nie dowierzaliśmy informacjom z gazet, że trzeba na to naprawdę dużych sum. Ze zdumieniem czytaliśmy, że trzeba w to inwestować setki tysięcy dolarów.

- Usiedliśmy i stworzyliśmy 10 typów człowieka, który naszym zdaniem łatwo zdobędzie popularność w serwisach społecznościowych. I wyszło nam, że najłatwiej będzie rozpromować starszego, dobrze wyglądającego mężczyznę, który będzie mógł uchodzić za milionra.

- Przeszliśmy się ulicą i znaleźliśmy Borisa, który nie miał co prawda zbyt wielu pieniędzy, ale nieźle wyglądał i generalnie się nadawał. Zaproponowaliśmy mu dorywczą pracę na sesjach zdjęciowych w weekendy i... poszło.

- Zrobiliśmy kilka nowobogackich fotek, zaczęliśmy je promować na Vkontakte (rosyjski odpowiednik facebooka przyp. red.) i poszło. Ludzie lawinowo zaczęli lubić profil Borisa na Instagramie, zaczęli komentować, a do nas zgłaszały się marki z prośbą o promocję.

- Co więcej, zaczęły o nas pisać duże serwisy plotkarskie i informacyjne, które nawet nie próbowały zweryfikować prawdziwości naszego profilu.

- Łącznie wydaliśmy na wszystko może tysiąc dolarów.

*

Jak widać, nie trzeba dużych pieniędzy, żeby zdobyć popularność w sieci. Trzeba mieć po prostu dobry pomysł. Dziwi też brak weryfikacji ze strony serwisów informacyjnych i to, jak łatwowierni sa ludzie.

środa, 19 października 2016

WOŚP już nie będzie transmitowane przez TVP


Osoby związane z polskim rządem i kościołem nieraz podkreślali swoją niechęć do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Niejednokrotnie sugerowano, że Owsiak ze WOŚP-u uczynił sobie sposób na zostanie milionerem, a nie rzeczywistą pomoc chorym.

Owsiak również nie krył się z niechęcią do PiS-u i jego sympatyków. Stąd też logiczne było, że dalsza współpraca państwowej telewizji i Owsiaka nie ma racji bytu.

- Naszym nowym oficjalnym partnerem będzie stacja TVN - zapowiedział Owsiak. TVN tym samym po raz pierwszy będzie pokazywał finałowe koncerty orkiestry. Podobno założyciel WOŚP-u wysłał także zapytanie do mediów narodowych, jednak te zbyły go milczeniem.

W tym roku odbędzie się już 25. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a pieniądze będę zbierane na oddziały pediatryczne a także na zapewnienie opieki medycznej dla seniorów. 

Fot. pixabay.com (darmowe obrazy)

poniedziałek, 17 października 2016

Ciekawostki: Wielka Rafa Koralowa ciągle funkcjonuje, choć obumarło 22 procent koralowców


Ostatnio w mediach coraz chętniej ogłasza się śmierć Rafy Koralowej. Artykuł na ten temat na stronie Outside został udostępniony tysiące razy, ale na szczęście jest to nieprawda. Nie oznacza to jednak, że z Wielką Rafą Koralową u wybrzeży Australii wszystko jest w porządku.

Aktualnie obumarło 22 procent koralowców w Wielkie Rafie. Spowodowane jest to – według naukowców – globalnym ociepleniem. Gdy temperatury są za wysokie, to prowadzi to do bardzo szybkiej przemiany metabolicznej u glonów, co z kolei doprowadza do zatrucia koralowców.
Jest to jednak proces odwracalny, więc zdecydowanie za wcześnie, aby trąbić o całkowitym „odejściu” Wielkiej Rafy Koralowej.

Niestety, wiele mediów sugerując się artykułem w Outside, podało nieprawdziwą informację, że Rafa Koralowa jest całkiem martwa. Jest to oczywista nieprawda, ponieważ nie obumarło jedynie 22 procent Rafy, a ponadto jest to proces zupełnie odwracalny.

Artykuł w popularnym magazynie można znaleźć pod tym linkiem: https://www.outsideonline.com/2112086/obituary-great-barrier-reef-25-million-bc-2016

Fot. pixabay.com (darmowe zdjęcia)

Ciekawostki: Najstarsze na świecie obserwatorium astronomiczne odnalezione w Australii

Skalna konstrukcja starsza niż Stonehenge została odnaleziona przez naukowców w Australii. 

Badacze podejrzewają, że to, co odnaleźli, to najstarsze na świecie obserwatorium astronomiczne.
Szacuje się, że budowla ma 10 tysięcy lat i to z jej pomocą Aborygeni, czyli rdzenni Australijczycy, obserwowali ruchy ciał niebieskich.

Oczywiście, obserwatorium o którym mowa znacznie różni się od tych dzisiejszych. Składa się z 90 ciężkich kamiennych bloków z bazaltu. Według zespołu badaczy z Uniwersytetu Monash skały są rozłożone w taki sposób, że śledzą letnie oraz zimowe przesilenia a także odzwierciedlają układ topograficzny najbliższych okolic. 

Badacze nie podali dokładnej lokalizacji, stąd i ciężko o zdjęcia z tamtego miejsca. Wiadomo jedynie, że znalezisko znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od Melbourne.  Ponadto czynione są starania o wpisanie znaleziska na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Źródło: Guardian